w spokoju zaciągam się tym powietrzem dociera dalej głębiej niż płuca o ile zniosę wszystkie wewnętrzne rozterki o tyle nie zniosę każdego rozstania od pierwszej randki począwszy,
środa, 25 września 2013
czwartek, 12 września 2013
środa, 28 sierpnia 2013
środa, 31 lipca 2013
któraś z,
któraś z kostek domino była więc krzywo ułożona bo mimo iż jestem w tylu miejscach naraz czas się zatrzymał na dobre,
wtorek, 11 czerwca 2013
The day breaks and everything is new,
zadziwiające że kolejnych parę dni otwierasz oczy z myślą że prędzej odkurzysz pustynię nim zaczniesz oddychasz w kolejne jutro przestrzeń twojego łóżka jest tylko okruchem obrzyganej nocy drzazgą w dupie czymkolwiek twoją głowę wypełnia szczelnie myśl że może lepiej że bez fajerwerków bo jeszcze urwało by ręce czy coś.
czwartek, 23 maja 2013
to była sprawa symetrii, nie upodobań
byśmy byli istotą nierozłączną, jakimiś pierwiastkami, które albo się stopią albo pożrą - zależy - nie istnieję już siłą napędu, samoistnie, o ile potrafię ranić, wszystko czym zadam tobie ból odczuję po wielokroć, co innego miłość, budujmy tę świątynię intymności rozkoszy klasy pierwszej..
sobota, 20 kwietnia 2013
piątek, 12 kwietnia 2013
niedziela, 7 kwietnia 2013
prayer
cześć. dzwonię by zapytać co u ciebie chujowego bo u mnie to samo trzysta procent normy wiesz mam ochotę powybijać wszystkie szyby i wpuścić trochę światła nie to żebym nie kochał ale przecież masz świadomość mnie znasz jakby nieco na wylot. a teraz grzecznie odłożę słuchawkę i zasnę w twojej głowie pozwól,