'W tych warunkach zrodził się między nimi wreszcie związek, prawie związek, bardzo chwiejny, na którym nie można było poprzestać, przy założeniu, że jakiś związek istniał już wczesniej, ale przestał istnieć w tamtej formie. Związek ten zrodził się, tak to Judith widziała, gdzieś w niezmierzonej przestrzeni między nadmierną ambicją Lea a jego niezdolnością do choćby częściowego jej zaspokojenia. Wydawało się to Judith podejrzane, nie wiedziała, czy rzeczywiście chce tego związku. Ale zanim sobie to jasno uświadomiła, ich związek coraz bardziej się zacieśniał. (...) Ale ich związek powstał tylko częściowo. Judith tylko częściowo uległa panice i tylko częściowo doszło do tego, że czuła się skrępowana przygnieciona. Leo tylko częściowo wpadł w euforię, stał się pewny siebie i twórczy. Nowy rozdział został tylko częściowo napisany... Wszystko poszło tak niewiarygodnie szybko...
Teraz trzeba sobie zadać pytanie, jak to ma być dalej. Trzeba będzie podjąć decyzje. Decyzje zostały podjęte.'