poniedziałek, 30 maja 2011

Im

im szybciej spadam tym więcej wznoszę im bardziej siebie upadlam tym z większych ułomności leczę; jestem abstrakcją.

'jesteś.
tylko, że nie istniejesz.'

niedziela, 29 maja 2011

sobota, 28 maja 2011

Free

odpływam przypływam iskry które nas parzyły wskakują do oczu abyśmy mogli być wolni piękni.

czwartek, 26 maja 2011

środa, 25 maja 2011

Instynkt

wnikam paskudnie głęboko bardzo fizycznie poniekąd psychicznie gdybym tylko wiedział gdzie jestem istniałaby myślę możliwość bycia szczęśliwym.

wtorek, 24 maja 2011

Witkiewicz Ignacy

Jestem pyłkiem w tym wszystkim, ale pyłkiem koniecznym.

poniedziałek, 23 maja 2011

Wszczęte postępowanie

przebiegłem trzy tysiące jeden kilometrów zobaczyłem siebie na samym początku skonanego do granic barier pozbytego ze szczyptą oczekiwań oceanem rozczarowań w planie plan swój spełniam skrzętnie przywodząc na myśl postaci tragiczne miłości mojego życia.

sobota, 21 maja 2011

T.S.

- Nie mam środkowego stanu równowagi emocjonalnej. Przeżywam życie namiętnie, głęboko. Nie lubię płycizny. Ekstrema jest fajna. Lubię się dobrze rozhuśtać. Lubię kontrast między skrajnościami. Mam doły i góry. Niemoc, bezsens istnienia i nagłe przeczucie nadejścia euforii, która da mi coś pięknego, nowego. Da mi nową muzykę. Dla tych paru sekund warto się męczyć w depresji. To są wspaniałe stany! Są ludzie, co lubią żyć pośrodku. Ja lubię raz tam, a raz tu. Z daleka od stada.

piątek, 20 maja 2011

Miej scena

Miejsc cena twój wpis.

czwartek, 19 maja 2011

Delikatnienie... / So Nice

uciekłem ulewie samobójstw nie rozpogadza się jest bezpiecznie twarde powroty na miękkich nogach.

środa, 18 maja 2011

Pan Bazakbal

miłość programowa intencje wzniosłe środki nietrwałe utrwalę siebie odbiję na każdej z klisz zapomnę.

wtorek, 17 maja 2011

Dychotomia

Czarny bez kogo?

miałaś mnie w sobie we śnie pomalowałem ściany naszego pokoju naszego domu z chmur kolejne z pięter pozbawione zostało sufitu możemy teraz bezkarnie pieścić noc spoglądać na siebie spod przymrużonych oczu.

niedziela, 15 maja 2011

Dummy

jestem manekinem. domyślam się przywiązanych do mnie sznurków oraz dłoni za nimi stojących nie widzę czuję.

sobota, 14 maja 2011

Dużo mało wszystko

Jakiż byłby to piękny, dramatyczny koniec, gdyby rzeczywiście mógł nim być.

Niestatek

szarością bez dna ociekam nie pomaga krawat w kolorze bordeaux przylegający ściśle podobny sznurowi wisielca ani doświadczenia w których okazuję się być królikiem z pękniętym sercem;

wzruszający nieczuły.

piątek, 13 maja 2011

Talking to myself

jestem jedynym brakującym elementem swojej układanki; moje szkliste oczy wbijam paznokcie w zakończenia komórek twojego poszatkowanego mózgu; raczej prostytuuję siebie niż zabijam / raczej marznę niż dochodzę; nie żyję choć oddycham zdycham mimo to tchnę;

tak brudny tak piękny. 

(non) perverse

wgryzam się w twoje uda myślami; czas coś postanowić / czas coś zburzyć!

środa, 11 maja 2011

Mistrz

Mśnieg z popiołu papierosa miast gwiazd oczy jestem takim trochę naiwnym sztukmistrzem co to myśli że każda sztuczka wyjdzie mu za pierwszym razem.

wtorek, 10 maja 2011

Aide Jano

jeśli wyniósłbyś mnie na dach i upuścił z lekkością wyniósłbym ciebie ze swojego życia z dołu patrząc na ciebie z góry - ojcze furiacie.

poniedziałek, 9 maja 2011

Błogosławione czasy, kruchy świat

'W tych warunkach zrodził się między nimi wreszcie związek, prawie związek, bardzo chwiejny, na którym nie można było poprzestać, przy założeniu, że jakiś związek istniał już wczesniej, ale przestał istnieć w tamtej formie. Związek ten zrodził się, tak to Judith widziała, gdzieś w niezmierzonej przestrzeni między nadmierną ambicją Lea a jego niezdolnością do choćby częściowego jej zaspokojenia. Wydawało się to Judith podejrzane, nie wiedziała, czy rzeczywiście chce tego związku. Ale zanim sobie to jasno uświadomiła, ich związek coraz bardziej się zacieśniał. (...) Ale ich związek powstał tylko częściowo. Judith tylko częściowo uległa panice i tylko częściowo doszło do tego, że czuła się skrępowana przygnieciona. Leo tylko częściowo wpadł w euforię, stał się pewny siebie i twórczy. Nowy rozdział został tylko częściowo napisany... Wszystko poszło tak niewiarygodnie szybko...

Teraz trzeba sobie zadać pytanie, jak to ma być dalej. Trzeba będzie podjąć decyzje. Decyzje zostały podjęte.'

niedziela, 8 maja 2011

Myślę, że nie stało się nic

coraz więcej chowam coraz mniej odkrywasz jestem dla nikogo jestem dla wszystkich.

Balkan Dance

sobota, 7 maja 2011

Umysł otwarty

świadomość wylewa się proces trawienia rozpoczęty.

piątek, 6 maja 2011

Będę, bo

wgryzam się w ciebie puszczają soki oblepiając mi palce resztki miąższu zaburzają fakturę myśli i dłoni; myślę o chmurach z których zbudujemy nasz dom; zaciskasz się na mnie rozkoszą unoszona lekko na moich kruchych opuszkach; będę cię zdradzał, bo cię kocham.

środa, 4 maja 2011

Egzamin niedojrzałości

ściśliwy nieściśliwy ścisły rozwiązły jakie to ma znaczenie?

wtorek, 3 maja 2011

(nie)doczeka(nie)

żal że nie wszystko działa w obie strony że jednym zdaniem możesz porwać mnie na strzępy a nikt poza mną nie wskaże ci drogi do mnie.

poniedziałek, 2 maja 2011

K/half noise

z właściwą sobie lekkością przepowiadam nam siebie rozbite lustra i oceany nieszczęść nie szczędźmy otarć otwartych ran przy poznawaniu siebie do siebie dopasowywaniu.

niedziela, 1 maja 2011

Pozwól mi nie mówić nic

lapmki wina światła nie widać; zatop się we mnie albo każ mi spierdalać.

poprawka / appendix no. 0139:

jednak:

procenty biegnące zbyt szybko pod góre wracają do punktu wyjścia / twoje idealnie ostre paznokcie wbijając się we mnie nie ranią lecz leczą / różowe okulary poszerzają horyzont o nowe odcienie / nie powinienem cię kochać już teraz a jednak / nie jesteś kolejną ani uprzednią / jestem kropką nad twoim I.

chciałem tobie jeszcze o czymś powiedzieć... 

Śpij spokojnie

obawiam się że zbyt idealnie
chemiczną moją zbyt
sobie ciebie
umyśliłem.