wgryzam się w ciebie puszczają soki oblepiając mi palce resztki miąższu zaburzają fakturę myśli i dłoni; myślę o chmurach z których zbudujemy nasz dom; zaciskasz się na mnie rozkoszą unoszona lekko na moich kruchych opuszkach; będę cię zdradzał, bo cię kocham.
byle nie w myśl zasady "gdyby mnie kochała nie mogłaby patrzeć jak się puszczam Leonie byle nie tak to..
OdpowiedzUsuńBardzo wygodne stanowisko nie rozumieć. Doszedłem 38 lat tą metodą.
OdpowiedzUsuńwygodnie tak mówić Witkacym? ;)
OdpowiedzUsuńwygodnie tak od razu kierować się do punktu G.?
OdpowiedzUsuńzdecydowanie trudniej.
OdpowiedzUsuńtrudniej prościej płycej głębiej; wolę latawce!
OdpowiedzUsuń...i szkła weneckie!
OdpowiedzUsuńWidząc nie będąc widzianym... Można kontemplować każda zmarszczkę bez obawy bycia posądzonym o voyeryzm.
OdpowiedzUsuńodpowiem tobie w kolejnym z postów dobrze?
OdpowiedzUsuń