splątana mozaika bez serca zalałem jeden z jej elementów kawą kolejny natomiast Metafizyką; ludzie z cukru myśli z waty; jestem słodkim jesteś miękką; siedzę w pustym pokoju bez ścian w głowie w ogromnym fotelu z oparciem w poczuciu winy.
czwartek, 30 czerwca 2011
wtorek, 28 czerwca 2011
Po winienem
łóżko które dzieliliśmy moje nie nasiąknęło nigdy zapachem twojego ciała; rozchylam obie powieki tabuny rozczarowań zapędzone w ślepą uliczkę snu prawie nie czuję; ból oczekiwania rozszerzył się w nieskończoność zagłuszam siebie kilogra my nikotyny dają złudzenie że krew dryfuje wciąż we mnie; permanentne nadużywanie słów które niczego nie zmienią: chociaż przecież chciałbym.
poniedziałek, 27 czerwca 2011
All I need / I'm up in the clouds
porozmawiajmy o tym co nas dotyka nie boli znajdziemy się w klatce wypełnionej próżnią odzwyczaiłem się oddychać; każdy pierwiastek mnie nazwałem twoim imieniem rozpaczliwie szukam pozostałości siebie w tobie; co nas zabije a co nas nie wzmocni.
niedziela, 26 czerwca 2011
sobota, 25 czerwca 2011
piątek, 24 czerwca 2011
AMbitny AMbiwalentny
tu lepiej gorzej tam zadziwiającym że podług okoliczności muzyka zmienia swój smak koloru już dźwiękom nie brak.
czwartek, 23 czerwca 2011
Chodźmy w deszcz
rzeczywistość widziana przez mgłę nie gniecie nie uwiera tak silnie powstaje złudzenie pewności.
środa, 22 czerwca 2011
sobota, 18 czerwca 2011
Bukiet kwiatów Vespertine
dziś wieczór przyjdę znów by podarować Tobie różowy bukiet kwiatów Vespertine; tradycji stanie się zadość / nienawiści stanie się miłość.
O sztuce miłości
odnaleźć nie gubiąc nigdy nie będąc szczęśliwym stracić świadomie coś zyskać piękno; piękni my zdani na przemijanie pozwólmy ułożyć się w sobie zakochać od nowa na zawsze raz za razem i każdym od początku; rozpływam się nie znikając w szczęściu się pławię.
Zaprawdę, nigdy kochanek nie szuka,
Zaprawdę, nigdy kochanek nie szuka,
nie będąc szukanym przez swą ukochaną.
piątek, 17 czerwca 2011
Tabuny wizji niespełnionych
widzieć niesłyszalne słyszeć niewidzialne a bańki mydlane muszą się w końcu o coś rozbić.
niedziela, 12 czerwca 2011
Ogień w głowie
myśli krążą gdzieś orbity złudzeń gdzieś być muszę. nieme mechaniczne powinności. przechodzę przez idealnie gładką ścianę szukając klamki od zewnątrz. rozżarzony pręt z dźwięków dociera do wszelkich zakończeń mnie. cisza. parzę palce w kubku kawą.
sobota, 11 czerwca 2011
Wit
jestem jakby ramą obrazu wyciętego z moich myśli niby widzę niby kolory niby perspektywa a jednak zmieniam Formę do Czystej dążąc.
środa, 8 czerwca 2011
poniedziałek, 6 czerwca 2011
Appendix No. 2
wielki strzał a bez recepty czekam więc aż coś zacznę czuć; chmury dym tysiące twarzy smok i bóg już wczytało się.
sobota, 4 czerwca 2011
piątek, 3 czerwca 2011
Sytuacje nieprzywidziane / Niespodzianki
zabijmy się wzrokiem uduśmy wyjedźmy do ciepłych krajów tam walki kogutów doroczne.
środa, 1 czerwca 2011
Środa mojego życia
jestem w stanie nie będąc na siłach; oddycham jakby lżejszym powietrzem a może to płuca obniżyły swoje w stosunku do mnie wymagania.
miłość bez serca czy serce bez miłości?
Nie cudacz cudacznie
cuda i dziwy a cały ich urok w tym że są daleko.
na strzępy nie rozrywam
rozrywa mnie na strzępy
Subskrybuj:
Posty (Atom)

