zadziwiające że kolejnych parę dni otwierasz oczy z myślą że prędzej odkurzysz pustynię nim zaczniesz oddychasz w kolejne jutro przestrzeń twojego łóżka jest tylko okruchem obrzyganej nocy drzazgą w dupie czymkolwiek twoją głowę wypełnia szczelnie myśl że może lepiej że bez fajerwerków bo jeszcze urwało by ręce czy coś.