'Jak niewiele trzeba, pomyślała, żeby człowiek odzyskał chęć do życia, no, może nie od razu chęć i niekoniecznie do życia, lecz coś mniejszego, dajmy na to, zdolność poruszania się, mówienia, zaciągania papierosowym dymem.'
Hmm konsekwencja? A od czego są szybie bicia serca, które zamieniają w gruz dotychczasowe myśli, zamierzenia? od czego są wieczne pytania i myślący grymas wskazujący, że każdy może być omylny...
Jak niewiele trzeba,by tę chęć utracić...niewyraźne spojrzenie, gorzki bełkot...
OdpowiedzUsuńczy dziewczę z papierosem nie przyzwyczaiło się już aby do brudnych stanów bycia pod..?
OdpowiedzUsuńA czy do tego można się przyzwyczaić? Można zaakceptować, kiwnąć głową dając do zrozumienia, że skoro tak być musi...
OdpowiedzUsuńjeśli tylko dekadentyzm tobie pisany..
OdpowiedzUsuń..nadzieja przebija się w mroku, więc może...
OdpowiedzUsuńto - wbrew pozorom - przyjemne lecz trzeba być konsekwentnym pamiętaj!
OdpowiedzUsuńHmm konsekwencja? A od czego są szybie bicia serca, które zamieniają w gruz dotychczasowe myśli, zamierzenia? od czego są wieczne pytania i myślący grymas wskazujący, że każdy może być omylny...
OdpowiedzUsuńkonsekwencja chociażby w niekonsekwencji własnej; nie można odbiegać od tego co się założy rozumiesz?
OdpowiedzUsuń..a jak się odbiegnie?
OdpowiedzUsuńprzegrywasz.
OdpowiedzUsuńWszystko zostało napisane...
OdpowiedzUsuń