leżę bezwładny helem po brzegi wypełniony unoszę się przy tobie lewituję wśród traw wplątanych w nasze słowa przeobrażasz się w żółtego motyla znajdującego odbicie w moich oczach o czym dziś pomilczymy?
a wszystko od kącików ust po rozdwojenia końcówek twoich włosów nasyca mnie zapachem cherry nie boję się odurzyć.
a wszystko od kącików ust po rozdwojenia końcówek twoich włosów nasyca mnie zapachem cherry nie boję się odurzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz