szukające siebie dłonie usta i deszcz który obmywa ze wszelkich wyrzutów sumienia przy tobie jestem jak w tęczy; zamykam nas w bańce mydlanej rzeczywistość ogranicza się do krańców mojego i twojego ciała zasięgu naszego wzroku tu mogę być w tobie; ocean ludzi permanentnie myślących o niczym których nie słyszę tylko bicie twojego nadwyrężonego serca dźwięk zamykanych powiek głaszczące mnie dłonie rozszarpujące myśli rozszerzające źrenice i usta które chciałyby wciąż smakować; oplatująca mnie ze wszech stron ty.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz