niedziela, 24 lipca 2011

Hipnotyzer

wpuszcza go do mieszkania i zamyka drzwi na zasuwę i łańcuch spokojnie i metodycznie przez chwilę mignął w lustrze przedpokoju i dopiero teraz dzięki odbiciu może go dostrzec naprawdę szczupły w płaszczu i kapeluszu przypomina postać z czarno-białych filmów twarz zamyślona chora o białej skórze jakby długo pozbawiona słońca niezgłębione oczy o przezroczystych źrenicach podkreślają jeszcze wrażenie braku kolorów subtelność jego rysów wydaje się kompletnym zaprzeczeniem siły która z niego bije.

4 komentarze: