jestem dziś rzeźbą ze szczerego złota w odcieniach samotności idealnym wyznawcą swych namiętności i pragnień; mienię się raczej opływowo mi aniżeli kanciasto choć uwiera to jedyne od środka; powinienem uważać na słowa i działania po których nie sposób się podnieść powinienem?
przeciągam się tracę dwie trzecie sił przeznaczonych na ten dzień natenczas nie brak mi fascynacji; nieznane bliskie dalece wzruszające; zaskakujące ile siły gdzieś pomiędzy w nieosiągalnym.
przeciągam się tracę dwie trzecie sił przeznaczonych na ten dzień natenczas nie brak mi fascynacji; nieznane bliskie dalece wzruszające; zaskakujące ile siły gdzieś pomiędzy w nieosiągalnym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz