miliard sprzeczności w każdym kolejnym z twoich zdań; stoję samotnie na skrzyżowaniu torów z których się wykoleiliśmy; by tylko serce nie pękło z żalu wyleje się wszystko nie będę w stanie nie zatonąć; nienawidzę / przepraszam / dziękuję; w wiśniową mgłę zaszywam siebie odcinam dostęp tlenu komórki nerwowe zjadają swoje własne zakończenia; omdlały obdarzam wciąż ciepłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz