zamykasz
oczy emocje spływają kanałem ściekowym gąszczem twoich żył niedopałek
wygasa rzucasz go i odchodzisz; wiesz jak to jest spadać wiesz jak
umierać niezliczona ilość samobójstw doprowadziła ciebie do tego jedynie
że nie wiesz na czym stoisz choćbyś i stał miękkimi oszronionymi
stopami na parapecie wierzchołku twojego świata bez sensu bez żadnych
wskazówek; odpalasz świeczki za siebie to czy za kogoś kto umiera za coś
bez znaczenia; tym razem wracasz do przeszłości bo przecież dziś jakby
będzie jutro wczoraj a jutro zaraz dziś i tak bez końca no chyba że; styczeń kończy się jak tabletki których nie wziąłeś placebo wymaga jakiejś tam formy za moment kalendarz ruszy do przodu wskazówki nie cofną się - jak ty - przed niczym wszystko będzie już tak dobrze choć nie tak bo jednak niezależnie ot..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz