zapomni się o wszystkim wszystkie grzechy odkupi mniej / więcej wszystko albo nic gnuśnieję powstaję syndrom feniksa; gdzie indziej okazuje się być niczym innym jak zapętloną przeszłością na podobnych fundamentach opartą; kurczę się i poniewieram Ciebie mnie wszystko choć nienawidzę minie wystarczy strawić i wypluć pluję krwią słowami z resztek niestrawionych myśli.
żal że zawsze znajdzie się ktoś kto przeszkodzi upaść w zupełności.
żal że zawsze znajdzie się ktoś kto przeszkodzi upaść w zupełności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz